O blogu

Jako 11-letnia dziewczynka próbowałam pisać swoje pierwsze opowiadanie potterowskie. Chciałam stworzyć własną wersję CAŁEJ sagi, w której to ja byłabym główną bohaterką. Zaprojektowałam nawet siedem okładek i napisałam kilka rozdziałów. Ale, jak na jedenastolatkę przystało, porzuciłam pisanie po tygodniu. Rozdziały były tak słabe, że od razu wylądowały w koszu. Na jakiś czas porzuciłam też świat Hogwartu i pisałam bardziej przyziemne rzeczy, i mówiąc szczerze, wychodziło różnie.
Pewnie nie interesuje was to małe wspomnienie, ale chcę przez to pokazać, jak bardzo "Harry Potter" jest mi bliski. Pierwszy film obejrzałam w wieku trzech lat, był to "Więzień Azkabanu", jak dotąd wciąż moja ulubiona część. Cała seria przeczytana była przed ukończeniem dziesiątego roku życia.
W blogosferze, jako czytelniczka, jestem stosunkowo krótko, bo zaledwie dwa miesiące. Jednak w tym czasie zdążyłam już sporo przeczytać.
Dlaczego akurat Dramione? Przeczytałam najwięcej blogów właśnie o tej tematyce, niektóre wspaniałe, inne nie. Według mnie jest to dość trudny parring pod tym względem, że trzeba zachować autentyczność postaci. Strasznie denerwuje mnie, że po tylu latach nienawiści, Draco i Hermiona już w piątym rozdziale rzucają się sobie w ramiona.
Miałam też wiele pomysłów na wydarzenia, które są bardzo blisko związane z tym parringiem. Także pierwszym blogiem potterowskim, jaki przeczytałam było Dramione (a dokładniej Dwa Światy- jedno najlepszych). Mam więc do niego pewien, hmm... sentyment?
Tak naprawdę nie jest to mój ulubiony parring. Jest nim Teomione, lecz jak na razie jest chyba tylko jeden blog o tej tematyce, wspaniały Jeden Jedyny Wyjątek. Nie miałam jednak serca psuć tej pary moimi wypocinami, a w razie gdyby się nie spodobało, możecie zaliczyć mojego bloga do kolejnego beznadziejnego Dramione.
Kieruję się tu przede wszystkim realnością. Dwójka czarodziei, od zawsze żyjących w nienawiści, nie może się od tak zakochać, prawda? Chcę, żeby wydarzenia były prawdopodobne. Nie trzymam się kanonu, gdyż wszystko dzieje się na siódmym roku, po śmierci Voldemorda i zakończeniu wojny czarodziei. Jednak wydarzenia z przeszłości, w większości zgadzają się z tymi opisanymi w książce, można się więc tego trzymać. Jedna uwaga: w moim opowiadaniu Bellatrix przeżyła. O innych różnicach będziemy dowiadywać się razem z bohaterami.
Nie umieściłam tutaj nigdzie mojego ulubionego bohatera, Teodora Notta, ponieważ jedyny pomysł był taki, że musiałby być tym złym, a naprawdę nie miałam serca mu tego zrobić.
Jeśli macie jakieś pytania dotyczące tej historii lub nie możecie się w czymś połapać, piszcie. Kontakt zamieszczony jest w ramce po prawej stronie. Obiecuję, że na pewno odpiszę. Jeśli kiedyś uda mi się zdobyć więcej czytelników, pomyślę nad założeniem aska, swojego prywatnego nie podam.
Uwaga! Jest to mój pierwszy blog, więc naprawdę proszę o wyrozumiałość. Liczy się dla mnie także krytyka, byle by uzasadniona, bo inaczej i tak nic nie da. Każdy komentarz się liczy, bo widzę jakie jest wasze zdanie i wiem nad czym pracować.
Szablon wykonałam sama. Wiem, że może nie odwołuje się zbytnio do tematyki bloga, jednak podoba mi się, i póki co nie zamierzam go zmienić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz